Menu główne
2009-
Niepełnosprawni żeglarze z całej Polski zjeżdżają do Gdańska. Skrzyknęli się przez internet, by poczuć morze.
Najmłodsi mają 25-
-
Połowę załogi "Zawiszy Czarnego" stanowią osoby niewidome. Żaglowiec prowadzony przez kapitana Janusza Zbierajewskiego wraca do portu w Gdyni z dwutygodniowego rejsu w ramach projektu "Zobaczyć morze". Mniejsze jachty, na których także znajdą się osoby niepełnosprawne, odprowadzą "Zawiszę" do wejścia do basenu portu w Gdyni, a następnie wrócą do przystani w Narodowym Centrum Żeglarstwa w Górkach.
Jednym z jachtów, na których popłyną niewidomi żeglarze, jest "Aliflanke" dowodzony przez kapitana Macieja Kotasa, wiceprezesa "Kei" i zarazem członka zarządu Stowarzyszenia Armatorów Jachtowych.
-
Wiem, dlaczego to robią.
Z Pawłem Urbańskim, niewidomym informatykiem i alpinistą, który wszedł już na Kilimandżaro i Górę Kościuszki i zamierza zdobyć Koronę Świata, rozmawia Dorota Abramowicz.
Nie potrafisz usiedzieć spokojnie w domu, w tym roku brałeś już udział w trzech wysokogórskich wyprawach. Co cię tak gna?
Sam się zastanawiam (śmiech). Może teraz trochę odpocznę, skoncentruję się na mojej książce, która ma wyjść wiosną przyszłego roku. Ale pewnie nie w tej sprawie pani dzwoni.
W najbliższą sobotę w rejs po zatoce wypływa na małych jachtach kilkadziesiąt niewidomych osób z całej Polski...
Chętnie bym popłynął razem z nimi! Niestety, przyjeżdżają do mnie goście z Norwegii.
Coraz częściej mamy okazję pisać o ludziach pokonujących bariery związane z niepełnosprawnością. To coś w rodzaju walki z losem?
Raczej poszukiwania przygody. Niezależnie od tego, czy jesteś w pełni sprawny, czy nie, chcesz poczuć adrenalinę, żywioł, wiatr, usłyszeć wodę. Poznać nowe miejsca. Sprawdzić się. Wiem, dlaczego inni to robią, bo sam odczuwam taką potrzebę.
A ograniczenia?
Oczywiście, że są. Nieważne, czy jesteś w górach, czy na jachcie, trzeba bardzo uważać. Są granice ryzyka, których nie powinno się przekraczać. Ale myślę, że wszyscy, którzy zdecydowali się płynąć, dobrze o tym wiedzą.
Dorota Abramowicz
źródło: Dziennik Bałtycki
DRUKUJ STRONĘ
<< powrót do Media o nas