Strona Pomorskiej Fundacji Sportu i Turystyki Osób Niepełnosprawnych Keja

Szukaj
Idź do spisu treści

Menu główne:

Witam serdecznie!

„Rzeczy, które widzimy [...] to te same rzeczy, które istnieją w nas. I nie ma żadnej innej rzeczywistości prócz tej, jaką mamy w sobie. Dlatego też większość ludzi żyje tak nierealnie, ponieważ zewnętrzne obrazy uważają za rzeczywistość, a swego własnego świata wcale nie dopuszczają do głosu. Można być wtedy nawet szczęśliwym. Lecz z chwilą, gdy pozna się już raz tamto, inne, nie ma się już wyboru i nie może iść drogą, którą obiera większość.

Droga owej większości jest łatwa, a nasza trudna. Chodźmy” (Herman Hesse)
Nazywam się Sylwia Magdalena Skuza, mam 40 lat, urodziłam się i mieszkam w Gdańsku. Kocham to miejsce, gdzie historia we łzach i krwi rodziła klejnoty, gdzie szeroko rozumiana tolerancja znajdowała miejsce w zwyczajowych stosunkach międzyludzkich, w rodzinie, społeczeństwie, religii i polityce. Kocham moją „małą ojczyznę” i morze…
W roku 1992 skończyłam hotelarstwo na poziomie szkoły średniej. Ze studiów zrezygnowałam na rzecz rodziny. W 2000 r. zachorowałam na nowotwór szpiku kostnego. Przeszłam transplantację szpiku kostnego od dawcy rodzinnego, potem koszmarnie ciężkie i długie leczenie. Wyzdrowiałam, ale straciłam wzrok.
Jestem jedną z Was. Jestem niewidoma i jestem szczęśliwa.
Wiem, że dla wielu wydaje się to niemożliwe. A jednak… więcej...

 Fotografia jachtu na spokojnym morzu
Prezentacja fundacji z audiodeskrypcją
 
Salon Masażu w Ciemności Fundacji Keja
 
Portal kiwi.org.pl
 
program do pit - darmowy
Aktualności

29.03.2016

Adriatyk Morze Zmysłów

„Życie ma więcej wyobraźni, niż możemy sobie wymarzyć”
Krzysztof Kolumb


W imieniu Pomorskiej Fundacji Sportu i Turystyki Osób Niepełnosprawnych „Keja” mam zaszczyt zaprosić Państwa na rejs po Adriatyku. Naszym punktem startu będzie marina Portoroz, położona na krótkim odcinku słoweńskiego wybrzeża, w południowej jego części, w pobliżu miasta Piran. Portoroz jest jednym z największych słoweńskich kurortów turystycznych. Portoroż (czyli Port Róż) – to również najbardziej rozrywkowa miejscowość całej Istrii.

Odbiór łodzi, pakowanie zapasów, szkolenia załóg zajmą nam czas do wieczora. Marina jest bardzo przyjemna, posiada bardzo dużo miejsc (ponad 300), w większości składa się z pływających pomostów, cumuje się rufami do kei a dziobami do wbitych w dno dalb.
Mając na uwadze napięty plan naszego rejsu, z Portoroż wyjdziemy wieczorem w sobotę, tak aby do Wenecji dotrzeć w niedzielę rano. Niewielka odległość (około 60 mil) pozwoli nam zbytnio się nie spieszyć.
Popłyniemy tym razem do najpiękniejszego miasta na wodzie, bogatego w niezwykłą historię. Miasto jest znane na całym świecie jako ośrodek historyczny i kulturalny. Ze względu na swoją architekturę oraz nietypowe położenie, znajduje się na liście światowego dziedzictwa – UNESCO.

W Wenecji będziemy mieli do wyboru dwie mariny: na wyspie Sant’Elena (z której jest bezpośrednia lądowa łączność z historycznym centrum) oraz na wyspie San Giorgio Maggiore (niemal dokładnie na przeciwko placu Św. Marka). Marina Sant’Elena jest większa ale bardziej tłoczna, jest też płytsza co może skutkować problemami z parkowaniem.
San Giorgio Maggiore jest skomunikowana z centrum za pomocą tramwaju wodnego (bilet 3 euro do centrum i 2,50 euro w stronę wyspy) którym można także wybrać się na przejażdżkę dookoła Wenecji – przez główne kanały miasta (bilet godzinny 6,50 euro). W obu marinach staje się między dalbami, przy czym w San Giorgio Maggiore dziobami do kamiennych kei ze względu na mocne wypłycenie w tym kierunku.

Wenecja jest bardzo chętnie odwiedzana przez turystów spragnionych pięknych widoków, muzyki, niesamowitej atmosfery oraz oddechu od szarej codzienności. W Wenecji czeka nas zwiedzanie miasta – Plac Św. Marka, Pałac Dożów, Most Westchnień, Wieża Zegarowa, Dzwonnica, Most Rialto. Naszym staraniem ma być zabranie ze sobą pilota z zaprzyjaźnionej fundacji, co da nam szansę poznania Wenecji od tej najbardziej magicznej strony.

Po całym dniu i nocy spędzonych w Wenecji, nasze jachty skierujemy do Ravenny. Choć Rawenna jest znana głównie z zabytków wczesnochrześcijańskich i bizantyńskich, do interesujących zabytków należą też budowle, które powstały później,
m.in. ratusz z XV i XVII wieku, XVIII-wieczne pałace, grobowiec Dantego z 1780.
W Ravennie spędzimy dzień i część nocy z wtorku na środę, ponieważ już wczesnym rankiem popłyniemy do Rimini. Chcemy tam dotrzeć przed południem, tak aby zdążyć na w miarę wczesny autobus do San Marino (autobusy kursują co około półtorej godziny).

W Rimini średniej wielkości marina  leży tuż za wejściem w główki portu.
Do centrum Rimini z mariny jest około 20 minut na nogach. Warto odwiedzić tamtejsze delfinarium, usytuowane po południowej stronie kanału portowego – czyli dokładnie na przeciwko mariny.
Jest to jedno z najpopularniejszych miast turystyczno-wypoczynkowych nad północnym Adriatykiem. Niedaleko od Rimini leży San marino. Wyjazd do San Marino może zainteresować zarówno miłośników zabytków, jak i tych którzy liczą na tańsze zakupy w tamtejszych sklepach wolnocłowych.

San Marino to jedno z najmniejszych państw Europy, mniejsze są tylko Watykan i Monaco.
We czwartek wieczorem będziemy wracać w kierunku Słowenii. Przed nami będzie ponad sto mil.
Przy pomyślnych wiatrach po około 20 godzinach płynięcia znajdziemy się na słoweńskich wodach i zajrzymy do Piranu, które jest najchętniej odwiedzanym miastem - najdalej na zachód wysunięty punkt słoweńskiej Istrii. To malownicze miasteczko z uroczym portem, licznymi wąskimi uliczkami i zakamarkami robi na każdym turyście niesamowite wrażenie - „perła weneckiej architektury gotyckiej. Alternatywnie mamy do odwiedzenia miasto Triest, w którym urodził się Napoleon. Ostatecznie decyzję czy płyniemy do Rimini czy do Triestu uzależnimy od wiatru.


Rejs rozpoczyna się w Portoroz dnia 17.09.2016 r.,  kończy w Portoroz  24.09.2016 r.
Wyjazd autokarem z Warszawy do Portoroz dnia  16. września 2016 r., powrót do Warszawy dnia 25 września 2016 r.
Czas podróży to około 16 godzin. Dokładna godzina wyjazdu zostanie podana bliżej terminu rejsu.

Cena rejsu: 2400,00 zł od osoby

Cena zawiera:
- czarter jachtów
- ubezpieczenie uczestników
- końcowe sprzątanie jachtu
- wyżywienie na czas trwania rejsu
- transport autokarowy na trasie Polska – Słowenia - Polska
- paliwo do jachtów
- opłaty portowe
- obsługę sterników
- opiekę kadry Fundacji „Keja”.

Zapisy przyjmujemy do dnia 30 kwietnia 2016 r.

Zapisów na rejs można dokonywać elektronicznie na adres: sylwia@fundacjakeja.org.pl lub telefonicznie pod numerem telefonu: +48 601141641.
Informujemy, że ilość miejsc jest ograniczona, a zapisy kończą się z chwilą wyczerpania wolnych miejsc.
Rezerwacja miejsca następuje po wpłacie zaliczki w wysokości 1000,00 zł od osoby na poniżej podany numer rachunku bankowego.
Numer rachunku bankowego:
80116022020000000276490395
Bank Millenium
z dopiskiem „Adriatyk Morze Zmysłów”
Terminy dopłat:
- I rata 700 PLN do dnia 01.06.2016 r.
- II rata 700 PLN do dnia 01.08.2016 r.

Trasę Warszawa – Słowenia – Warszawa, jak tradycja nasza karze, pokonamy luksusowym autokarem firmy „Bogusz Transport”.

W rejsie w klimaty żeglarskie szantowaniem i grą na gitarze będzie nas wprowadzał Sławomir Dłoniak – szantymen, wokalista, gitarzysta i współzałożyciel Wodnego Patrolu.

W imieniu zespołu fundacji  serdecznie zapraszam na morską przygodę!

Z żeglarskim pozdrowieniem

 

Poprawny CSS!

Valid XHTML 1.0 Strict

Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego